W wielu firmach projekty nie wykolejają się dlatego, że brakuje kompetencji, tylko dlatego, że brakuje jasności: kto podejmuje decyzję, kto wykonuje pracę, kto ma dać opinię, a kogo trzeba po prostu poinformować. W efekcie zadania krążą między ludźmi, terminy się rozmywają, a odpowiedzialność staje się zbiorowa, czyli w praktyce niczyja. Dokładnie w tym miejscu pojawia się RACI – proste narzędzie do uporządkowania współpracy.
RACI nie jest „korporacyjną papierologią”. To sposób na ustalenie zasad gry w projekcie, zanim zacznie się chaos. Dobrze wdrożone RACI skraca czas uzgodnień, poprawia przewidywalność i zmniejsza liczbę konfliktów na linii „kto miał to zrobić”. Źle wdrożone – staje się tabelką do szuflady, która nie zmienia nic.
RACI to skrót od czterech ról w zadaniu lub decyzji:
Kluczowa zasada, która robi największą różnicę: dla jednego zadania/obszaru powinien być jeden „A”. Możesz mieć kilku wykonawców (R), możesz konsultować wiele osób (C), ale „kto dowozi i zatwierdza” musi być jednoznaczne. Dzięki temu w sytuacji sporu nie ma dyskusji „kto tak naprawdę miał to domknąć”.
RACI działa najlepiej tam, gdzie jest współzależność: kilka działów, wspólny cel, a po drodze dużo punktów decyzyjnych. Jeśli masz mały zespół i proste zadania, wystarczy zwykłe przypisanie odpowiedzialności. Natomiast RACI jest szczególnie przydatne, gdy:
Jeśli rozpoznajesz u siebie choć dwa z tych objawów, RACI zwykle daje szybki zwrot, bo redukuje tarcie w komunikacji.
W praktyce najwięcej kłótni bierze się z tego, że ktoś jest wykonawcą (R), ale zachowuje się jak zatwierdzający (A) albo odwrotnie. Przykład: specjalista przygotowuje treść (R), ale to dyrektor marketingu zatwierdza publikację (A). Jeśli specjalista zaczyna „trzymać” publikację, bo czeka na lepszy moment, to przejmuje rolę A. Jeśli dyrektor nie podejmuje decyzji i odsyła temat w nieskończoność, to nie pełni roli A.
RACI nie ma odebrać ludziom wpływu. Ma powiedzieć wprost: kto wykonuje, kto decyduje, kogo konsultujemy, kogo informujemy. To pomaga też w rozmowie o ryzyku: jeśli A akceptuje decyzję, to bierze odpowiedzialność za skutki, a nie przerzuca jej w dół.
Najlepiej wdrażać RACI w konkretnym, realnym procesie, a nie „dla całej firmy naraz”. Wybierz obszar, który generuje dużo tarcia: np. publikacja treści, start kampanii, wdrożenie nowej usługi, obsługa leadów, aktualizacja strony, uruchomienie produktu. Potem przejdź przez prostą sekwencję:
Ważne: RACI nie powinno być tworzone przez jedną osobę w samotności. To narzędzie uzgodnieniowe. Najlepiej działa jako krótki warsztat 60–90 minut: zespół wychodzi z jasnymi rolami i od razu wie, co zmienia od jutra.
RACI ma wspierać działanie, a nie je spowalniać. Dlatego trzyma się kilku zasad higieny:
Jeśli masz obawę, że RACI „usztywni” firmę, potraktuj je jak umowę operacyjną na miesiąc testów. Po miesiącu sprawdzasz: czy skrócił się czas uzgodnień, czy mniej rzeczy wraca do poprawki, czy mniej jest napięć o odpowiedzialność. Jeśli nie – poprawiasz definicje, a nie wyrzucasz narzędzie.
W praktyce RACI świetnie działa w typowych „punktach zapalnych”, gdzie wiele osób ma opinię, a mało osób ma mandat do decyzji.
Publikacja artykułu lub landing page: R to autor i osoba od CMS, A to redaktor prowadzący lub marketing lead, C to SEO i prawnik (jeśli trzeba), I to sprzedaż i obsługa klienta, żeby wiedzieli, co poszło w świat.
Kampania performance: R to specjalista PPC, A to osoba odpowiedzialna za budżet i wynik, C to analityk i dział oferty, I to sprzedaż, bo kampania wpływa na leady i obciążenie.
Wdrożenie nowego narzędzia: R to IT/administrator i właściciel procesu, A to właściciel biznesowy, C to użytkownicy kluczowi, I to reszta organizacji.
Te przykłady są proste, ale pokazują sedno: RACI tworzy ścieżkę decyzji, dzięki której praca idzie do przodu, a nie kręci się w kółko.
Jeśli po wdrożeniu nadal masz chaos, zwykle problem leży w jednym z trzech miejsc:
Wtedy rozwiązaniem nie jest porzucenie RACI, tylko doprecyzowanie zasad: mandat decyzyjny, definicja „done”, terminy konsultacji i kanał finalnej decyzji.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.