Dobry system premiowy potrafi rozpędzić sprzedaż, zły — wyczyścić marżę i wypchnąć firmę na minę. W małych i średnich przedsiębiorstwach najczęściej brakuje czasu na dopracowanie zasad, więc prowizje „skleja się” na szybko. Efekt? Handlowcy gonią za obrotem, a zysk topnieje; klienci dostają rabaty tylko po to, żeby dopiąć cel; w pipeline lądują słabe szanse, bo liczy się każdy „punkt”. Ten tekst to praktyczny przewodnik: jak ułożyć premiowanie tak, by zachęcało do zdrowej sprzedaży, a nie do krótkoterminowych sztuczek.
Premiowanie ma trzy zadania: nadać kierunek (na co kłaść wysiłek), utrzymać tempo (powtarzalność wyników) i chronić marżę (żeby „sprzedaż za wszelką cenę” nie zjadała zysku). Jeśli dziś masz wysoki obrót, a niski zysk, niestabilne miesiące lub rotację w dziale handlowym — to znak, że system nie działa jak trzeba. Dobra wiadomość: nie potrzebujesz skomplikowanych formuł. Wystarczy kilka jasnych reguł i konsekwencja.
Zanim wybierzesz stawki i progi, zapisz, co w Twojej firmie znaczy „dobra sprzedaż”. Czy zależy Ci na wyższej marży, długich umowach, retencji, a może rozwoju nowych linii produktów? Premia powinna prowadzić dokładnie tam. Jeśli płacisz wyłącznie od obrotu, nie dziw się, że handlowcy rozdają rabaty. Jeśli płacisz tylko od marży, licz się z tym, że małe, szybkie transakcje mogą być spychane na bok. Najlepsze programy łączą 2–3 proste cele, z których każdy jest ważny dla firmy.
W MŚP najczęściej spotkasz dwa modele. Pierwszy: stała pensja plus prowizja od wyniku miesięcznego. Drugi: stała pensja plus premia kwartalna powiązana z planem. Prowizja „na bieżąco” buduje codzienną motywację, ale bywa podatna na nadużycia (wciskanie rabatów pod koniec miesiąca). Premia kwartalna łagodzi sezonowość i pozwala lepiej pilnować marży, bo rozlicza się wynik w dłuższym horyzoncie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by połączyć te dwa światy: mała prowizja „tu i teraz” + większa premia za dowiezienie celu i jakości.
Nie komplikuj. Trzy mierniki zwykle wystarczą, by zbalansować zachowania: przychód, zysk brutto (lub marża procentowa) i wskaźnik jakości (np. retencja, udział produktowy, terminowość płatności w B2B). Jeśli prowadzisz sprzedaż subskrypcyjną lub kontraktową, zamień przychód na wartość umowy i jej długość (np. premiowanie kontraktów 12-miesięcznych zamiast miesięcznych). Każdy miernik musi być policzalny i możliwy do sprawdzenia bez „polowania na liczby”.
Równa stawka od pierwszej złotówki rzadko działa dobrze. Lepiej ustawić progi, które budują tempo, ale nie zachęcają do zaniżania cen. Przykład: do 80% planu niewielka stawka (stabilizacja), od 80% do 100% normalna stawka, a powyżej 100% akcelerator (wyższa prowizja), ale wypłacany tylko wtedy, gdy jednocześnie dowieziono minimalną marżę. Dzięki temu handlowiec nie „dobija” planu rabatem, bo zbyt niski zysk odcina premię ponad cel.
Trzy proste zasady ratują wynik finansowy:
Rabat to narzędzie, nie autopilot. Ustal krótką drabinkę uprawnień: do np. 5% handlowiec decyduje sam, 5–10% wymaga zgody lidera, powyżej 10% — decyzji zarządu i uzasadnienia biznesowego. Dobrym nawykiem jest raport rabatów raz w miesiącu: kto, ile i dlaczego. Warto też płacić prowizję od ceny po rabacie, a nie od „cennika”. To oczywiste, ale w praktyce często o tym zapominamy.
Zdrowy portfel to jednocześnie pozyskiwanie nowych klientów i rozwijanie istniejących. Jeśli płacisz tylko za „nowe logo”, ryzykujesz wysoką rotację i brak opieki nad bazą. Jeśli płacisz wyłącznie za utrzymanie, spadnie dynamika wzrostu. Prosty podział premii rozwiązuje ten dylemat: połowa za new business, połowa za upsell/cross-sell i retencję. W zespołach B2B warto wprowadzić osobne plany dla hunterów i farmerów.
W sprzedaży prostej i transakcyjnej wynagrodzenie indywidualne działa najlepiej. W sprzedaży złożonej (projekty, wdrożenia) sensowny jest komponent zespołowy — premia częściowo dzielona na zespół handlowy i delivery. Pozwala to uniknąć „gry na siebie” i przepychanek, a klient szybciej dostaje to, za co płaci. Proporcja 70% indywidualnie / 30% zespołowo sprawdza się jako punkt startowy.
Krótka akcja premiowa (np. dwutygodniowy booster na nowy produkt) potrafi przyspieszyć start kampanii lub wyprzedaż stanów. Traktuj jednak SPIFF jako wyjątek, nie styl życia. Jeżeli dopalacze pojawiają się co chwilę, handlowcy uczą się odkładać transakcje, czekając na „kolejne promo”. Ustal limit takich akcji i rozlicz je czarno na białym.
Jeżeli Twoja sprzedaż ma wyraźne pory roku, rozbij plan roczny na realne kwartały lub miesiące, ale z zachowaniem kultury „złotego środka”: premiuj wynik kwartalny, a miesięcznie wypłacaj zaliczkę (draw), którą korygujesz po kwartale. To wygładza górki i dołki oraz ogranicza desperackie rabaty pod koniec miesiąca.
Nie trzeba wielkich systemów, by domknąć typowe luki:
Regulamin premiowania powinien mieścić się na kilku stronach i odpowiadać na pytania: za co płacimy, ile, kiedy, w jakich sytuacjach nie płacimy, jak liczymy marżę i zwroty, co z nieobecnościami i zmianą stanowiska, kto rozstrzyga spory i w jakim trybie. Zadbaj o definicje (np. co znaczy „sprzedaż przypisana”, kiedy transakcja jest „dostatecznie zamknięta” do liczenia premii). Im mniej wyjątków „na telefon”, tym mniej frustracji w zespole.
Cel nierealny demotywuje tak samo jak brak celu. Dobrą praktyką jest cele „rozciągnięte”: 100% jako plan, 120% jako poziom ambitny z akceleratorem i 80% jako próg minimalny, od którego zaczyna się wypłata zmiennej części. Plany aktualizuj przy istotnych zmianach rynku, ale nie „co tydzień” — premia ma być przewidywalna, a nie ruchoma tarcza.
Nawet najlepsza formuła premii nie zadziała, jeśli handlowiec nie wie, jak osiągnąć cel. Daj nowym osobom jasną ścieżkę startową: lista produktów, segmenty klientów, skrypty pierwszych rozmów, minimalne standardy kwalifikacji leada, checklisty do ofert. Cotygodniowe krótkie przeglądy pipeline’u i wspólne domykanie trudnych tematów robią większą różnicę niż dosypywanie procentów do prowizji.
Kluczem jest komunikacja i test. Najpierw pokaż powody zmiany (np. zjadana marża, chaos rabatowy, brak retencji), potem przedstaw prosty projekt i poproś zespół o uwagi. Wybierz jeden zespół lub linię produktową do pilota na 1–2 miesiące. Po teście wprowadź poprawki i ogłoś datę startu dla wszystkich. Zasada święta: nie zmieniaj reguł w trakcie okresu rozliczeniowego, a sporne sytuacje rozstrzygaj na korzyść pracownika (raz, a dobrze buduje to zaufanie).
Załóżmy firmę B2B z cyklem sprzedaży 4–8 tygodni. Propozycja:
Premia tylko od obrotu. Sprzedaż rośnie, marża spada. Dodaj komponent marżowy lub minimalny próg marży.
Brak „hamulców” na końcówkę okresu. Handlowcy domykają cokolwiek. Wprowadź akcelerator warunkowy (tylko przy marży) i clawback na zwroty.
Zbyt wiele wskaźników. Nikt nie rozumie, o co chodzi. Ogranicz do 2–3 mierników kluczowych dla strategii.
„Ręczne sterowanie” wyjątkami. Frustracja i poczucie niesprawiedliwości. Zasady wyjątków wpisz w regulamin i trzymaj się ich.
Brak danych. Bez rzetelnego CRM premiowanie będzie wieczną kłótnią. Minimum to poprawne szanse w lejku, źródła i wartości.
System premiowy ma promować decyzje, które wzmacniają firmę dziś i za pół roku: zdrową marżę, przewidywalny pipeline, długie relacje i rozwój właściwych produktów. Zadbaj o prostotę mierników, sensowne progi, ochronę marży i kilka bezpieczników przeciw „grze pod premię”. Dodaj do tego dobry onboarding i stały coaching, a prowizje zaczną działać jak dźwignia — nie jak lej, przez który ucieka zysk.
https://hbr.org/ — Harvard Business Review: artykuły o projektowaniu systemów premiowych i pułapkach prowizji w sprzedaży.
https://www.mckinsey.com/capabilities/growth-marketing-and-sales/our-insights — McKinsey Insights: analizy skuteczności zespołów sprzedaży i wpływu premiowania na marżę.
https://www.worldatwork.org/ — WorldatWork: raporty i wytyczne dotyczące wynagradzania zmiennego, w tym sprzedaży.
https://www.gartner.com/en/sales/topics/sales-compensation — Gartner: materiały o planach prowizyjnych i praktykach rynkowych w sprzedaży B2B.
https://sloanreview.mit.edu/ — MIT Sloan Management Review: badania i case studies dotyczące motywacji, celów i systemów premiowych.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.