Większość współczesnych samochodów posiada komputer pokładowy, który informuje kierowcę o aktualnym i średnim zużyciu paliwa. Problem w tym, że są to wskazania mocno niemiarodajne, a w wielu przypadkach wręcz fałszywe. Jak zatem sprawdzić realne spalanie? Prostą metodą podzielimy się z Tobą w naszym poradniku.
W zależności od marki samochodu, komputer pokładowy może przekłamywać nawet o 0,5-0,8 i więcej litra – zarówno na korzyść, jak i niekorzyść kierowcy. Wskazania komputera należy więc traktować mocno orientacyjnie i absolutnie nie polegać na nich, zwłaszcza, gdy świeci się rezerwa, a do stacji benzynowej zostało jeszcze kilkadziesiąt kilometrów.
Są tak naprawdę dwie metody: jedna do sprawdzania zużycia na bieżąco, druga umożliwiająca skontrolowanie spalania na dłuższym odcinku.
Zacznijmy od tej pierwszej. Metoda polega na zatankowaniu samochodu do pełna – do pierwszego odbicia pistoletu – i przejechaniu 200 kilometrów. Następnie wracamy pod ten sam dystrybutor i ponownie tankujemy do pierwszego odbicia. Dzielimy ilość litrów przez liczbę przejechanych kilometrów i mnożymy przez 100 – to Twój wynik (a właściwie Twojego samochodu). Powtórz ten eksperyment kilkakrotnie, aby wykluczyć wpływ np. specyficznych warunków drogowych czy pogodowych danego dnia.
Druga metoda fajnie sprawdzi się w dalekiej trasie. Wyrusz w drogę z pełnym bakiem (przypominamy – tankowanie do pierwszego odbicia) i jedź tak długo, aż zapali się rezerwa. Zjedź na najbliższą stację i zatankuj do pełna. I tutaj to samo: dzielimy ilość litrów przez przejechany dystans i mnożymy przez 100. W ten sposób dowiesz się, jakie spalanie uzyskał samochód w trasie.
Wyniki z ręcznego pomiaru skonfrontuj ze wskazaniem komputera. W przyszłości będziesz już wiedzieć, ile musisz dodać (lub odjąć) od wartości zużycia paliwa podawanej przez auto.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.