Ogniwa fotowoltaiczne, potocznie nazywane panelami PV, są przystosowane do pracy w skrajnych warunkach pogodowych – zarówno w upale, jak i w mrozie. Wbrew obiegowej opinii produkują prąd nawet w pochmurny dzień, ale nie wtedy, gdy zalega na nich grubsza warstwa śniegu. Wielu właścicieli instalacji PV zastanawia się więc nad tym, czy trzeba odśnieżać panele. W większości przypadków nie jest to konieczne, o czym przekonujemy w naszym poradniku.
To żadna strata
W Polsce intensywne i długotrwałe opady śniegu należą już do rzadkości i są bardziej anomalią, niż pogodową normą. Jeśli już się zdarzają, to mają charakter przejściowy. Oznacza to, że po kilku dniach śnieg samoistnie zsunie się z gładkiej powierzchni paneli PV, nie generując dużych strat dla właściciela instalacji.
W praktyce zatem najlepiej po prostu uzbroić się w cierpliwość. Nawet gdy przez dłuższy czas utrzyma się mróz, to wystarczy jeden słoneczny dzień, aby większość śniegu zsunęła się modułów PV, co umożliwi ich normalną pracę. Nie trzeba tego na siłę przyspieszać.
Kiedy odśnieżanie paneli PV ma sens?
Jedyną sytuacją, w której możemy zarekomendować odśnieżanie paneli fotowoltaicznych, jest bardzo długie zaleganie na nich grubej pokrywy śniegu, która z czasem zamieni się w warstwę lodu. Stanowi ona istotne obciążenie dla paneli i ich konstrukcji wspornej, co w skrajnym przypadku może doprowadzić nawet do uszkodzenia ogniw. Wówczas lepiej reagować od razu i zalecić usunięcie śniegu firmie specjalizującej się w usługach alpinistycznych, myciu dachów etc.
Jeśli natomiast postanowisz usunąć śnieg z paneli samodzielnie, to w pierwszej kolejności zadbaj o bezpieczeństwo (używaj solidnych zabezpieczeń, nie rób tego z niestabilnej drabiny!). Do ściągania śniegu użyj miękkiej szczotki, nie szufli czy szpadla, aby nie dopuścić do zarysowania i trwałego uszkodzenia modułów.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.