Taryfy dynamiczne za prąd jeszcze kilka lat temu brzmiały jak niszowa ciekawostka z rynków zachodnich. Dziś coraz częściej pojawiają się w komunikatach sprzedawców energii, w zapowiedziach rządu oraz w dyskusjach o końcu mrożenia cen. Dla części odbiorców indywidualnych mogą być realną szansą na obniżenie rachunków. Dla innych – źródłem ryzyka i nieprzyjemnej niespodzianki w rozliczeniu. Warto więc spokojnie wyjaśnić, jak działa taryfa dynamiczna i w jakich warunkach może się opłacić gospodarstwu domowemu.
W klasycznych taryfach dla gospodarstw domowych (np. G11 czy G12) cena energii elektrycznej jest stała przez cały okres obowiązywania cennika albo zmienia się rzadko – po decyzji sprzedawcy i zatwierdzeniu przez regulatora. Odbiorca płaci więc co miesiąc podobną stawkę za każdą kilowatogodzinę, niezależnie od tego, czy prąd zużywa rano, po południu czy wieczorem.
Taryfa dynamiczna działa zupełnie inaczej. W takiej umowie cena energii elektrycznej jest powiązana z notowaniami na hurtowym rynku energii, najczęściej z cenami godzinowymi na Rynku Dnia Następnego publikowanymi przez Towarową Giełdę Energii. Oznacza to, że każda godzina doby może mieć inną cenę prądu – czasem bardzo niską, a czasem wyraźnie wyższą niż w standardowej taryfie.
W praktyce sprzedawca energii rozlicza odbiorcę na podstawie rzeczywistego profilu zużycia z licznika zdalnego odczytu. Każda kilowatogodzina jest mnożona przez cenę obowiązującą w danej godzinie, a do tego dolicza się marżę sprzedawcy i pozostałe elementy rachunku, takie jak opłaty dystrybucyjne czy opłaty systemowe. W efekcie miesięczna faktura odzwierciedla konkretne zachowanie odbiorcy w konkretnych godzinach.
Wprowadzenie taryf dynamicznych dla odbiorców końcowych w Polsce wynika z przepisów unijnych, w szczególności z regulacji dotyczących rynku energii elektrycznej i praw odbiorców do bardziej elastycznych form rozliczeń. W polskim porządku prawnym kwestie te zostały zaimplementowane w ustawie – Prawo energetyczne. Zgodnie z tymi przepisami sprzedawcy energii obsługujący określoną liczbę klientów muszą mieć w ofercie umowy z ceną dynamiczną dla odbiorców posiadających liczniki zdalnego odczytu, a Towarowa Giełda Energii publikuje dane o cenach godzinowych na potrzeby takich kontraktów.
Z punktu widzenia gospodarstwa domowego kluczowa informacja jest prosta: taryfy dynamiczne nie są już egzotycznym produktem, ale normalną, prawną dopuszczoną formą rozliczenia, którą sprzedawca ma obowiązek zaoferować określonej grupie klientów. Nadal jednak pozostają produktem dobrowolnym – nikt nie może zmusić odbiorcy do przejścia na taki sposób rozliczeń bez jego wyraźnej zgody.
Nie każde gospodarstwo domowe może z marszu przejść na taryfę dynamiczną. Podstawowy warunek techniczny to licznik zdalnego odczytu, który w sposób automatyczny raportuje zużycie energii z rozbiciem na poszczególne godziny. Bez takiego licznika sprzedawca nie byłby w stanie poprawnie policzyć kosztu energii w oparciu o zmieniające się w czasie ceny.
Poza licznikiem gospodarstwo musi po prostu podpisać odpowiednią umowę ze sprzedawcą energii. Najczęściej jest to zmiana dotychczasowej umowy kompleksowej na nową, w której pojawia się zapis o powiązaniu ceny z notowaniami giełdowymi oraz ustalenie marży sprzedawcy. Często towarzyszy temu udostępnienie aplikacji lub panelu online, w którym klient może monitorować aktualne i prognozowane ceny oraz własne zużycie.
W praktyce do komfortowego korzystania z taryfy dynamicznej przydaje się także dostęp do internetu i choćby podstawowa znajomość aplikacji mobilnych. Trudno reagować na zmienność cen, jeśli nie wiemy, jakie stawki obowiązują dziś w ciągu dnia ani jak wyglądał nasz profil zużycia w poprzednich miesiącach.
Mechanizm rozliczenia w taryfie dynamicznej można opisać w kilku krokach. Licznik zdalnego odczytu rejestruje, ile energii gospodarstwo zużyło w każdej godzinie doby. Następnie dane trafiają do sprzedawcy, który przypisuje do każdej godziny odpowiednią cenę hurtową z rynku oraz własną marżę. Na tej podstawie wyliczana jest łączna kwota za energię zużytą w danym okresie rozliczeniowym.
Do tej części rachunku dolicza się opłaty dystrybucyjne, opłaty systemowe oraz inne składniki widniejące standardowo na fakturze za prąd. Z punktu widzenia klienta końcowego efekt może być następujący: jednego miesiąca średnia stawka za kilowatogodzinę okaże się wyraźnie niższa niż w tradycyjnej taryfie, za to w miesiącu z wysokimi cenami hurtowymi i intensywnym zużyciem w drogich godzinach, rachunek może zaskoczyć w górę.
Warto zwrócić uwagę, że część sprzedawców pokazuje klientom nie tylko historyczne ceny, lecz także ceny na kolejną dobę, wynikające z notowań Rynku Dnia Następnego. Dzięki temu gospodarstwo domowe może zaplanować część zużycia, na przykład włączyć pranie czy zmywarkę w wybranych nocnych godzinach, gdy energia jest tańsza.
Największą zaletą taryf dynamicznych jest możliwość realnego wpływu na wysokość rachunków. Osoby, które są w stanie elastycznie zarządzać zużyciem energii, mogą przenosić część obciążenia na godziny z niższymi cenami. W praktyce dotyczy to przede wszystkim urządzeń, które można uruchomić automatycznie lub z opóźnieniem – takich jak zmywarka, pralka, suszarka bębnowa, ładowarka samochodu elektrycznego czy elektryczny podgrzewacz wody.
Dla gospodarstw domowych zużywających dużo prądu, na przykład z powodu ogrzewania pompą ciepła, przygotowywania ciepłej wody w taryfie elektrycznej albo intensywnego ładowania auta elektrycznego, nawet kilkanaście procent różnicy w średniej cenie energii potrafi przełożyć się na kilkaset złotych oszczędności rocznie. Im większy udział zużycia, który można elastycznie przesuwać, tym większy potencjał korzyści.
Kolejną zaletą jest większa przejrzystość mechanizmu cenowego. Odbiorca, który świadomie obserwuje ceny godzinowe, lepiej rozumie, skąd biorą się wahania rachunków, dlaczego prąd bywa droższy zimą w godzinach wieczornych, a tańszy w nocy czy przy dużej produkcji z OZE. Dla części konsumentów jest to argument sam w sobie – poczucie, że płacą „rynkową” cenę, a nie uśrednioną stawkę z tradycyjnej taryfy.
To, co dla jednych jest szansą, dla innych będzie wadą. Najpoważniejszym ryzykiem taryfy dynamicznej jest narażenie się na wysokie ceny w sytuacjach napiętej sytuacji na rynku energii. Jeżeli w danym okresie hurtowe ceny energii gwałtownie rosną, a gospodarstwo domowe nie jest w stanie ograniczyć zużycia w drogich godzinach, średnia stawka za kilowatogodzinę może być wyraźnie wyższa niż w klasycznej taryfie.
Dotyczy to zwłaszcza zimowych wieczorów, kiedy wiele osób wraca do domu i włącza liczne urządzenia jednocześnie. W sytuacji ograniczonej podaży energii (na przykład przy niskiej produkcji z OZE i dużym zapotrzebowaniu) ceny godzinowe mogą znacząco przewyższać to, do czego przyzwyczaiły nas taryfy stałe. Jeżeli taki okres zbiegnie się z wysokim zużyciem, rachunek mocno urośnie.
Kolejna wada to konieczność częstego monitorowania sytuacji i zmiany nawyków. Taryfa dynamiczna będzie opłacalna głównie dla osób, które naprawdę są gotowe zainwestować trochę czasu w planowanie zużycia energii. Jeżeli domownicy mają stały, sztywny harmonogram dnia i nie chcą dostosowywać się do sygnałów cenowych, system godzinowej wyceny będzie po prostu dodatkową warstwą komplikacji.
Wreszcie, taryfy dynamiczne bywają trudniej zrozumiałe niż klasyczne cenniki. Porównanie ofert różnych sprzedawców wymaga nie tylko spojrzenia na marżę, ale też zrozumienia sposobu naliczania opłat oraz różnic w opłatach stałych. Dla części odbiorców już sama ta złożoność będzie argumentem, żeby pozostać przy prostym, stałym cenniku.
Z punktu widzenia przeciętnego gospodarstwa domowego kluczowe pytanie brzmi: czy mamy czym „sterować”? Jeżeli większa część zużycia przypada na wieczorne godziny szczytu i dotyczy urządzeń, których nie da się łatwo przenieść na inną porę, potencjał oszczędności będzie niewielki. Inaczej jest w sytuacji, gdy w domu działa licznik zdalnego odczytu, a domownicy mają do dyspozycji kilka dużych, ale elastycznych odbiorników energii.
Na taryfie dynamicznej najczęściej zyskują:
Znacznie mniejszy sens taryfa dynamiczna ma dla osób mieszkających w mieszkaniach o niewielkim zużyciu prądu, bez energochłonnych i elastycznych odbiorników. Również tam, gdzie domownicy z przyczyn zawodowych czy rodzinnych nie mogą przesuwać zużycia na inne godziny, efekt finansowy będzie raczej rozczarowujący.
Wyobraźmy sobie gospodarstwo domowe zużywające około 300 kWh miesięcznie. W tradycyjnej taryfie jednostrefowej płaci ono stałą cenę za każdą kilowatogodzinę. W taryfie dynamicznej rachunek będzie zależał od tego, ile energii zużyto w godzinach tanich, a ile w drogich. Jeśli domownicy zdołają przesunąć pranie, zmywanie, część ogrzewania elektrycznego i ładowanie auta na pory dnia, w których cena jest zauważalnie niższa, średnia stawka może spaść w skali miesiąca.
Jeżeli jednak w praktyce domownicy nadal zużywają większość energii między 17 a 22, czyli wtedy, gdy ceny są zwykle najwyższe, a do tego trafi się okres napiętej sytuacji na rynku energii, miesięczna średnia może przekroczyć poziom, jaki płaciliby w standardowej taryfie. W takim scenariuszu taryfa dynamiczna staje się po prostu ryzykownym wyborem, który nie przynosi korzyści, a może zwiększyć koszty.
Dlatego zanim podpiszemy umowę, warto spojrzeć na dotychczasowe rachunki, sprawdzić swoje zużycie energii i uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: ile z tego zużycia jesteśmy w stanie przenieść na inne godziny, jeśli tylko pojawi się motywacja cenowa?
Podjęcie decyzji o przejściu na taryfę dynamiczną nie powinno być spontaniczne. Przede wszystkim trzeba dokładnie przeczytać warunki umowy, w tym informacje o sposobie ustalania ceny, wysokości marży sprzedawcy oraz opłatach stałych. Należy zwrócić uwagę, czy w przypadku rezygnacji przed końcem okresu obowiązywania przewidziane są dodatkowe opłaty oraz czy istnieje możliwość powrotu do taryfy stałej na rozsądnych warunkach.
Warto także sprawdzić, czy sprzedawca udostępnia wygodne narzędzia do monitorowania zużycia i cen, na przykład aplikację mobilną lub czytelny panel klienta. Bez takich narzędzi codzienne reagowanie na sygnały cenowe jest dużo trudniejsze.
Dobrym pomysłem jest również przeanalizowanie własnego profilu zużycia. Jeśli sprzedawca oferuje wgląd w dane godzinowe z licznika zdalnego, można z grubsza zasymulować, jak wyglądałby rachunek przy cenach dynamicznych w kilku minionych miesiącach. To pozwala zobaczyć, czy w naszych warunkach taryfa dynamiczna byłaby szansą czy raczej zagrożeniem.
Taryfy dynamiczne wprowadzają zupełnie nową logikę płacenia za prąd: zamiast stałej ceny przez cały miesiąc dostajemy cenę zmieniającą się z godziny na godzinę. To może być atrakcyjne dla tych gospodarstw domowych, które zużywają dużo energii i mają realną możliwość przesuwania części zużycia na godziny tańsze. Przy odpowiednim podejściu i narzędziach oszczędności mogą być zauważalne.
Z drugiej strony brak elastyczności, niechęć do zmiany nawyków i wysoki udział zużycia w godzinach szczytowych sprawiają, że taryfa dynamiczna staje się produktem ryzykownym. W takiej sytuacji bezpieczniej pozostać przy taryfie stałej lub dwustrefowej, która daje przewidywalność i mniejsze wahania rachunków.
Decyzja o przejściu na taryfę dynamiczną powinna więc być poprzedzona spokojną analizą: czy mamy licznik zdalnego odczytu, jak wygląda nasze zużycie energii, jakie mamy urządzenia w domu, czy chcemy i potrafimy reagować na sygnały cenowe. Dopiero na tej podstawie można uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy w naszym gospodarstwie domowym taryfa dynamiczna rzeczywiście się opłaci.
https://www.tge.pl/ceny_dynamiczne – informacje o cenach dynamicznych energii elektrycznej oraz publikowanych przez Towarową Giełdę Energii notowaniach Rynku Dnia Następnego i Rynku Dnia Bieżącego.
https://www.tauron.pl/dla-domu/prad/prad-z-usluga/ceny-dynamiczne – opis zasad działania oferty z ceną dynamiczną dla odbiorców indywidualnych, w tym warunki skorzystania i ogólna charakterystyka produktu.
https://naszrynekenergii.pl/taryfy-dynamiczne-na-energie-dla-gospodarstw-domowych – omówienie podstawowych zasad funkcjonowania taryf dynamicznych dla gospodarstw domowych oraz wymagań technicznych, takich jak licznik zdalnego odczytu.
https://rankomat.pl/nieruchomosci/taryfy-dynamiczne – poradnik dla konsumentów wyjaśniający korzyści i ryzyka taryf dynamicznych, wraz z przykładowymi scenariuszami dla gospodarstw domowych.
https://wysokienapiecie.pl – artykuły analityczne dotyczące rynku energii w Polsce, w tym praktyczne doświadczenia użytkowników taryf dynamicznych i komentarze ekspertów.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.