Wiele marek ma „ładne logo”, dobrą ofertę i sensowną strategię, a mimo to brzmi raz jak korporacja, raz jak kumpel z Internetu, a raz jak automat od infolinii. Klient widzi te różnice szybciej, niż Ci się wydaje. I nawet jeśli nie nazwie tego wprost, poczuje brak spójności. A brak spójności w komunikacji to utracone zaufanie, gorsza rozpoznawalność i mniejsza skuteczność treści, reklam oraz sprzedaży.
Tone of voice to nie jest „styl pisania dla marketingu”. To opis języka marki: jak mówisz, jakich słów używasz, jak tłumaczysz trudne rzeczy, jak reagujesz na problemy, jak brzmisz w mailu, na stronie, w reklamie i w rozmowie z klientem. Dobrze opisany tone of voice działa jak instrukcja obsługi. Dzięki niemu różne osoby mogą pisać i mówić „w imieniu marki” w podobny sposób, bez zgadywania i bez chaosu.
Spójny język robi trzy rzeczy jednocześnie. Po pierwsze buduje rozpoznawalność: klient zaczyna kojarzyć Twoją markę nie tylko po kolorach, ale też po sposobie mówienia. Po drugie zwiększa zaufanie, bo spójność jest podświadomym sygnałem, że firma jest poukładana. Po trzecie przyspiesza pracę zespołu, bo nie tracicie czasu na dyskusje typu „czy to brzmi ok”.
Co ważne, tone of voice wpływa na wyniki w kanałach, które pozornie są „twarde”. W SEO spójny styl pomaga budować czytelność i zrozumienie, a to przekłada się na zachowanie użytkownika na stronie. W reklamach spójny język zwiększa dopasowanie między obietnicą a tym, co użytkownik widzi po kliknięciu. W obsłudze klienta spójny styl zmniejsza liczbę nieporozumień i eskalacji. A w sprzedaży ułatwia prowadzenie rozmowy, bo klient widzi tę samą markę w każdym punkcie styku.
Osobowość marki to „kim jesteśmy” (np. profesjonalni, rzeczowi, pomocni, odważni). Tone of voice to „jak brzmi nasz głos” (np. prosto, bez zadęcia, z konkretem, z lekkim dystansem). Marka może mieć osobowość eksperta, ale brzmieć przyjaźnie i jasno. Może być dynamiczna i odważna, ale nie musi być agresywna. Dlatego tone of voice powinien opisywać język, a nie tylko zestaw przymiotników.
Jeśli w briefie masz same słowa typu „nowoczesny”, „profesjonalny”, „premium”, to jeszcze nie jest tone of voice. To są intencje. Tone of voice zaczyna się tam, gdzie pojawiają się zasady: jak budujemy zdania, jak tłumaczymy, jak odnosimy się do klienta, jakich słów unikamy i co robimy w trudnych sytuacjach.
Nie potrzebujesz wielomiesięcznego projektu, żeby mieć sensowny tone of voice. W większości firm da się go opracować w kilka godzin pracy, jeśli wiesz, na czym się skupić. Najlepszy proces wygląda tak:
1) Zbierz materiał z realnej komunikacji
Weź próbki tekstów: opisy usług, oferty, artykuły, posty, reklamy, odpowiedzi z obsługi klienta, maile sprzedażowe. Nie po to, żeby je oceniać, tylko żeby zobaczyć, jak marka naprawdę brzmi dziś. Zwykle w tym materiale widać niespójności i powtarzające się błędy: za dużo ogólników, za dużo korpo-słów, zbyt formalnie albo zbyt „na luzie”, brak konkretu, nadmiar obietnic bez dowodów.
2) Zdefiniuj odbiorcę i sytuacje kontaktu
Język marki powinien pasować do ludzi, z którymi rozmawiasz, i do momentu, w którym się znajdują. Inaczej mówisz do osoby, która dopiero rozważa ofertę, a inaczej do klienta, który ma problem i potrzebuje wsparcia. Tone of voice powinien uwzględniać te sytuacje, bo inaczej będzie zbyt ogólny.
3) Wybierz 3–4 filary języka
Filary to cechy stylu, które mają być stałe. Np. „konkretnie”, „po ludzku”, „bez obiecywania cudów”, „z empatią, ale rzeczowo”. Ważne, żeby filary były praktyczne, a nie marketingowe. Każdy filar powinien mieć opis: jak to wygląda w tekście i jak wygląda, gdy ktoś zrobi odwrotnie.
4) Ustal zasady: słowa, konstrukcje, ton i format
To jest moment, w którym powstaje prawdziwa instrukcja obsługi. Zasady powinny być proste, ale konkretne. Np. „unikać strony biernej”, „jedno zdanie = jedna myśl”, „zaczynać od wniosku”, „używać przykładów zamiast ogólników”.
5) Dodaj przykłady
Bez przykładów tone of voice będzie abstrakcyjny. Przykłady są najważniejszą częścią, bo pokazują, jak brzmi „nasz głos” w praktyce.
Dobre filary mają formę: cecha + opis + praktyka. Przykład:
To są przykłady. Twoje filary mogą być inne, ale zasada jest stała: filar ma mówić ludziom w zespole, jak mają pisać i mówić. Jeśli filar jest zbyt ogólny, nie będzie działał.
Jednym z najprostszych narzędzi w tone of voice jest lista słów, których unikasz, i lista słów, które preferujesz. Nie chodzi o językową policję, tylko o eliminację sformułowań, które rozmywają komunikację lub brzmią jak kalka. W praktyce w wielu firmach warto ograniczyć korpo-słowa, które nie niosą treści.
Dobry przykład zasady:
W tone of voice świetnie działają też „zamienniki”: gotowe frazy, które brzmią po twojemu i można je wkleić w różne kanały. To przyspiesza pracę i zwiększa spójność.
Spójny język to nie tylko słowa, ale też sposób budowania zdań i akapitów. Warto spisać kilka reguł, które będą stałe w treściach:
Te zasady brzmią prosto, ale w praktyce natychmiast poprawiają jakość tekstów. Zespół szybciej pisze, a odbiorcy szybciej rozumieją.
Spójność nie oznacza, że wszędzie brzmisz identycznie. Kanały mają różne ograniczenia: reklama ma mało miejsca, obsługa klienta wymaga empatii, artykuł SEO potrzebuje struktury i wyjaśnień. Tone of voice powinien definiować, co jest stałe, a co zmienne.
Stałe elementy to filary języka, słownictwo i podejście do odbiorcy. Zmienne elementy to tempo, długość, format i poziom szczegółu. Przykład: marka może być zawsze „konkretna”, ale w reklamie ten konkret będzie w jednym zdaniu, a w artykule w kilku akapitach i przykładach.
Warto spisać krótkie zasady dla kanałów:
Dzięki temu ktoś w zespole nie będzie „wymyślał na nowo” stylu dla każdego kanału.
Spójność najbardziej widać wtedy, gdy jest problem. Jeśli w marketingu brzmisz ciepło i po ludzku, a w reklamacji nagle pojawia się zimny, urzędowy ton, klient czuje dysonans. Dlatego tone of voice powinien mieć krótkie zasady dla sytuacji trudnych.
Najbardziej praktyczna reguła to: empatia, fakt, rozwiązanie. Czyli:
To podejście jest proste, ale skuteczne. Chroni markę przed eskalacją, bo klient widzi, że jest traktowany poważnie i że firma ma kontrolę nad sytuacją.
Najczęstszy problem z tone of voice jest taki, że powstaje dokument, a potem nikt do niego nie zagląda. Żeby uniknąć tego scenariusza, wdrożenie musi być lekkie i praktyczne.
Co działa w firmach:
Jeśli w tone of voice masz przykłady „tak” i „nie”, ludzie szybciej zrozumieją, o co chodzi. Sam zestaw zasad bez przykładów będzie zbyt abstrakcyjny.
Spójność języka to nie tylko kwestia estetyki. Da się zauważyć efekty w praktyce. Najczęstsze sygnały, że tone of voice zaczyna działać:
To są wskaźniki jakościowe, ale mają realny wpływ na wyniki. Spójny tone of voice jest jak powtarzalny proces: nie robi cudów w tydzień, ale w dłuższej perspektywie buduje przewagę, bo większość firm działa w komunikacji chaotycznie.
Tone of voice to opis tego, jak marka mówi. Dzięki niemu komunikacja jest spójna niezależnie od kanału i osoby, która tworzy tekst. Najważniejsze jest, żeby tone of voice był praktyczny: filary języka, zasady, słownictwo, przykłady i krótkie wskazówki dla kanałów oraz sytuacji trudnych. Wtedy staje się narzędziem, które przyspiesza pracę i buduje zaufanie.
Jeśli chcesz zacząć od razu, nie zaczynaj od perfekcji. Zacznij od spisania 3–4 filarów, listy słów zakazanych i kilku przykładów. Potem przetestuj to na jednym artykule, jednym poście i jednej odpowiedzi do klienta. Jeśli w każdym z tych miejsc zabrzmisz jak ta sama marka, jesteś na dobrej drodze.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.