Kto może sprawdzić legalność oprogramowania w Twojej firmie?
Jak każdy przedsiębiorca korzystasz z różnego oprogramowania, na przykład biurowego czy po prostu z systemu operacyjnego. Robią to też Twoi pracownicy, którym udostępniasz sprzęt biurowy. Musisz mieć natomiast pewność, że wszyscy w firmie używają wyłącznie legalnego oprogramowania. Wydaje Ci się, że ryzyko „wpadki” jest czysto iluzoryczne? To poważny błąd. Sprawdź, kto i kiedy może skontrolować legalność oprogramowania w Twojej firmie.
Nie tylko policja
Policja to pierwszej skojarzenie, jakie przychodzi na myśl w kontekście kontroli legalności oprogramowania. Okazuje się jednak, że nie tylko ona ma takie uprawnienia.
Fakt używania pirackiego oprogramowania w przedsiębiorstwie może zostać wykryty chociażby przez kontrolerów z Urzędu Skarbowego. Do takich sytuacji najczęściej dochodzi przy okazji standardowej kontroli poprawności rozliczeń.
Uprawnienia do kontrolowania legalności oprogramowania mają również służby celne i inne organy zajmujące się przypadkami naruszeń przepisów prawa autorskiego.
Kiedy możesz spodziewać się kontroli?
Przyczynkiem do wszczęcia kontroli najczęściej jest zwykły donos. Jego autorem może być np. zwolniony pracownik czy osoba z wewnątrz firmy, która chce Ci zaszkodzić. Inspiracja do kontroli może pochodzić również od konkurencji. Rzadko natomiast takie działania są wszczynane rutynowo.
Konsekwencje korzystania z nielegalnego oprogramowania
Te mogą być naprawdę poważne – korzystanie z pirackiego oprogramowania, zwłaszcza do celów komercyjnych (czyli w działalności gospodarczej), to nie są przelewki. Prawo traktuje to jak przestępstwo, które może być ścigane na podstawie Kodeksu Karnego (np. art. 293 odnoszący się do paserstwa programów komputerowych), Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych czy przepisów skarbowych.
Przedsiębiorcy przyłapanemu na korzystaniu z nielegalnego oprogramowania, nie ważne czy świadomie czy nie, grozi grzywna, a w najgorszym scenariuszu kara pozbawienia wolności do 5 lat. Należy przy tym podkreślić, że odpowiedzialność zawsze ponosi właściciel firmy, nawet jeśli nielegalne programy zainstalowali pracownicy bez jego wiedzy.