Rozmowa o pracę służy nie tylko ocenie kwalifikacji kandydata. Należy o niej myśleć także jako o okazji do wstępnego poznania swojego przyszłego pracodawcy. To na etapie rozmowy często zapala się lampka ostrzegawcza, która sugeruje, że nasz vis-a-vis nie jest dobrym szefem i lepiej dać sobie spokój z tą firmą. O sygnałach alarmowych przeczytasz w naszym poradniku.
Spóźnienie się na rozmowę bez przeprosin lub wyjaśnienia to istotne faux-pas, które może sugerować, że szef nie szanuje swoich pracowników.
Ciągłe przerywanie rozmowy telefonami, wychodzenie z pokoju, zerkanie na ekran smartfonu – to oznaki, że szef nie jest przygotowany do rozmowy, a praca w jego firmie może być ciągłą próbą odnalezienia się w chaosie.
Jeśli osoba prowadzącą rozmowę nieustannie Ci przerywa, nie słucha uważnie lub mówi głównie o sobie, ignorując Twoje pytania i komentarze, to może to wskazywać na jej autokratyczny styl zarządzania, co nie zwiastuje dobrze na przyszłość.
Krytykowanie obecnych lub byłych pracowników w obecności kandydata to bardzo zły sygnał, który może świadczyć o braku profesjonalizmu, małostkowości oraz problemach z kulturą organizacyjną w firmie.
Jeśli potencjalny szef w ogóle nie pyta o Twoje cele zawodowe, nie przedstawia ścieżki rozwoju w firmie i opcji awansu, to prawdopodobnie nie jest zainteresowany inwestowaniem w rozwój swoich pracowników, co podważa sens zatrudniania się w takiej firmie.
Zadawanie pytań niezwiązanych z pracą, zwłaszcza tych o charakterze osobistym, a także pozwalanie sobie na niewybredne, oceniające komentarze, to niezawodny znak świadczący o tym, że masz do czynienia z osobą, z którą nie chcesz współpracować, a tym bardziej jej podlegać.
Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.