Data wpisu: 02.05.2022

Dlaczego klienci nie płacą w terminie? Popularne wymówki + jak je zbić

Zatory płatnicze czy choćby zwykłe opóźnienia w płatnościach mogą stanowić ogromny problem dla każdej firmy – szczególnie małej, bazującej na minimalnych marżach, rozwijającej się i walczącej o przetrwanie na początku biznesowej drogi. Niepłacenie za wykonaną usługę czy dostarczony produkt we wskazanym terminie jest bezczelnością, ale niestety także normą. Co gorsza, klienci, którzy nie płacą, wciąż sięgają po te same wymówki. Sprawdź, jak możesz je łatwo zbić.

„Już puściłem przelew, nie wiem, dlaczego nie doszedł.”

To bardzo częsta wymówka, choć jest to akurat eufemizm – powinniśmy to nazywać po prostu kłamstwem. Jeśli nie masz zamiaru dłużej współpracować z tym klientem, to możesz bez problemu podważyć jego słowa wyjaśniając, w jakich godzinach Twój bank księguje przelewy. Skoro pieniądze nie dotarły, to klient zwyczajnie mija się z prawdą i żadnego przelewu nie puścił. Jest szansa, że zrobi się mu na tyle głupio, że rzeczywiście zaraz zleci przelew.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu chcesz utrzymać dłuższą relację z tym klientem, to zbij jego wymówkę w humorystyczny i ironiczny sposób. Możesz powiedzieć: „No co za pech, przelewy od wszystkich pozostałych klientów dochodzą tego samego dnia, a ten od Pana nie może dojść od miesiąca. Chyba rzeczywiście bank się na Pana obraził.”

„Zapłacimy, jak nam też zapłacą.”

Standard, który nie dość, że jest strasznie irytujący, to jeszcze stanowi ewidentne złamanie prawa. Nikt nie umawia się z kontrahentem, że wystawi mu fakturę dopiero wtedy, gdy ten będzie mieć pieniądze na opłacenie zamówionej usługi czy kupionego produktu. Każdy przedsiębiorca oczekuje (i słusznie), że otrzyma zapłatę niezwłocznie, w wyznaczonym terminie.

Jeśli klient używa takiej wymówki, to naprawdę nie ma sensu wiązać z nim przyszłości. W takiej sytuacji bądź stanowczy i odpowiedz, że jego problemy w gruncie rzeczy Cię nie interesują i chcesz dostać swoje pieniądze, w przeciwnym razie wyślesz oficjalne wezwanie do zapłaty.

„Oj, zapomniałem, najmocniej przepraszam.”

Strasznie głupia, naiwna wymówka, która jednak jest używana dość często. Możesz ją zbić odwracając kota ogonem i ironicznie stwierdzić, że „Dobrze, że ja nie zapomniałem dostarczyć produktu/zrealizować usługi, ale następnym razem – kto wie?” Inteligentny kontrahent zrozumie aluzję, a jeśli jest również honorowy, to szybko ureguluje płatność.

„To taka mała faktura, więc ją przeoczyłem.”

To jedna z naszych „ulubionych” wymówek. Zbijesz ją w bardzo łatwy sposób. Powiedz klientowi, że skoro kwota jest dla niego śmieszna, to powinien opłacać takie faktury od ręki, ponieważ koszty firmy windykacyjnej są znacznie wyższe. Poza tym zawsze możesz odwołać się do popularnego przykładu piekarni i przypomnieć klientowi, że gdy idzie po bułki, to płaci za nie od razu przy kasie, a nie w 7- czy 14-dniowym terminie.


Autor wpisu:
Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Nasze usługi

Zapoznaj się z ofertą świadczoną przez członków naszej grupy biznesowej, ponad 20 różnych firm i branż.

Zobacz ofertęDołącz swoją firmę

Przewiń do góry